„Na razie” — czyli na zawsze
Jest takie polskie zdanie, które usłyszałem od trzech różnych osób w ciągu jednego tygodnia: „na razie”. Na razie pracuję tu, ale szukam. Na razie mieszkamy u teściów. Na razie odkładam badania, bo nie ma kiedy. Za każdym razem zdanie brzmiało jak stan przejściowy. I za każdym razem, kiedy zapytałem, od kiedy trwa to „na razie”, odpowiedź brzmiała w latach.
Tymczasowe jest najtrwalsze
To nie jest polska przypadłość. Mój angielski odpowiednik brzmi „for now”. Mechanizm jest wszędzie ten sam: „na razie” zdejmuje z decyzji ciężar, bo przecież to nie na stałe. A ponieważ nie jest na stałe, nie trzeba jej poprawiać. A ponieważ nie trzeba jej poprawiać, zostaje. Prowizorka, której nikt nie musi bronić, bo nikt jej nie traktuje poważnie — włącznie z rzeczywistością, która po prostu księguje ją jako twoje życie.
W Kodzie Rzeczywistości jest prawo o czasie. Jego sedno: czas się nie odkłada. Zużywa się albo przepada. „Na razie” nie jest jednostką czasu. To ładna nazwa dla decyzji, żeby dziś niczego nie zmieniać — podjętej tyle razy, ile dni ma rok.
Moje „na razie”
Przez lata „na razie” odkładałem jedną rzecz: nauczenie się porządnie czegoś, na czym stawiałem pieniądze. Trzy miesiące analizy technicznej i „na razie wystarczy”. Wystarczyło, żeby na wpół rozpoznać sygnały, i za mało, żeby ich słuchać. Ta połowiczna wiedza wystawiła mi rachunek na dwadzieścia siedem tysięcy dolarów. „Na razie wystarczy” kosztowało więcej niż porządny kurs i dwa lata praktyki razem wzięte.
Test na „na razie”
Zadaj dwa pytania. Pierwsze: od kiedy? Jeśli odpowiedź przekracza rok, to nie jest „na razie”. To jest twoje życie i czas nazwać je po imieniu. Drugie: do kiedy? Jeśli nie ma daty — nie ma „na razie”. Jest „na zawsze” w przebraniu.
I tu ważne zastrzeżenie: nie każde „na razie” trzeba zmieniać. Czasem, kiedy spojrzysz uczciwie, okaże się, że ta praca jest dobra, a to mieszkanie wystarcza. Wtedy powiedz to na głos: zostaję. To uczciwe i to uwalnia. Problem nie polega na tym, gdzie jesteś. Polega na tym, że od lat udajesz, że jesteś tam przejazdem — i przez to nie dbasz o to miejsce, ani nie szukasz następnego. Rzeczywistość nie zna przystanków. Zna tylko miejsca, w których jesteś. I liczy czas w każdym z nich.
Praca
- Wypisz wszystkie swoje „na razie” — praca, mieszkanie, zdrowie, związek, pieniądze. Przy każdym wpisz: od kiedy.
- Przy każdym, które trwa ponad rok, zdecyduj uczciwie: albo „zostaję” (i zacznij o to dbać), albo data, do której to zmieniasz. Nie ma trzeciej opcji.
- Wybierz jedno „na razie” z datą i zapisz pierwszy krok na ten tydzień. Mały. Ale w kalendarzu.
Keep reading

Launch list
Be there on day one.
One email when the book opens on Kickstarter. Nothing else. Already reading the book? Your Cheat Sheet is at wisdomdeck.com/free.
Coming soon on 
The book itself — 40 laws in ten parts, 320 pages, each ending with The Work — is funded first on Kickstarter.
